Ostatnie dwa mecze rundy jesiennej 2016

 Ostatnie dwa mecze w jesieni 2016 JKS rozegrał z UKS Mosina oraz z UKS Murowana Goślina.

Wyjazd do Mosiny i gra na trawiastym boisku w składzie już z Kacprem S. dawała nadzieję na dobrą postawę drużyny. I znowu nie zabrakło zapału i woli walki. W 1 minucie złapaliśmy atak UKS na spalonym, po chwili piłkę wywalczył bojowy Piotr B., podał do Nikodema B., który zwyczajowym rajdem zaabsorbował obrońców i wywalczył rzut rożny. Wykonuje go Adam S., piłka wraca jednak na nasze pole gdzie blokuje kontrę Igor N. W 4 minucie ładna akcja Piotra B., podanie do Nikodema B., dośrodkowanie do Jasia G., ten strzela, ale zbyt słabo. Walka trwa, w 9 minucie pierwsza poważna interwencja Krzysia G. w bramce. Już za chwilę atak UKS, bardzo ładne dośrodkowanie wprost na główkę napastnika i niestety tracimy pierwszego gola. Nie tracimy ducha, dzielnie poczynają sobie Piotr B., Nikodem B. i Jasio G. W 13 minucie próba strzału Nikodema B. Nie wygląda to źle, mamy momenty dobrej gry, ale chwila nieuwagi obrony przy wyprowadzaniu piłki, trafia ona wprost pod nogi napastnika UKS, który bez najmniejszych trudności zdobywa drugiego gola dla UKS. Krzysio G. był bez szans. Jest 17 minuta meczu. Drużyna jakby trochę zdezorientowana tą utratą popełnia drugi fatalny błąd blisko własnej bramki, UKS rozgrywa krótko i szybko strzelając trzeciego gola. Doping kibiców JKS też jakby stracił na sile, okrzyki wywiewa wiatr gdzieś na mosińskie łąki z dala od uszu zawodników. Trzeba grać i odrabiać straty. Nikodem B. bierze się do pracy, próbuje strzelać, w 23 minucie rasowa akcja w wykonaniu Adama S., Piotra B., Nikodema B., ale przeciwnik zdołał wybić piłkę na aut. Po chwili Jasio K. strzela na bramkę, ale za mocno. Mamy rzut wolny po faulu na Adamie S., wykonuje go Kacper S. Piłka trafia do Nikodema B., strzał odbija się od gąszczu zawodników. 26-ta minuta to zaskakujący, daleki strzał Michała J. i górna piłka omija bramkarza UKS. Jest 1: 3 i koniec pierwszej połowy. Bramka kontaktowa daje nadzieję na dalszy pościg.

Drugą część zaczęła akcja i faul na Adamie S. Za chwilę kontra UKS i daleki wybieg Krzysia G. z bramki, faulowany jest przeciwnik. Ledwo trener Damian zdążył przekazać ostrzeżenie obronie, a już piłka uderzona z rzutu wolnego leci łukiem za plecy obrońcy, dokładnie tak jak przewidział trener. Rozpędzony zawodnik mija obronę i precyzyjnie podwyższa wynik na 1:4. Mija 4 minuta. Drużyna JKS nie okazuje zmęczenia, walczy ambitnie dalej. W 9 minucie nieprawidłowo jest zatrzymywany w polu karnym Adam S. Sędzia dyktuje KARNEGO! Przed szansą staje sam poszkodowany, przymierza, silne uderzenie i… słupek! Jeszcze próba dobitki, ale nieudana. Jęk zawodu kibiców i wyraźny żal niefortunnego strzelca pocieszanego przez kolegów i trenera. Gramy dalej, to już historia. Mosińska drużyna gra zdecydowanie i twardo. Na ziemi leży Jasio G., rzut wolny wykonuje Kacper S., strzela, wybita piłka, rzut rożny. Nadal brak goli, choć znowu ładna akcja Jasia K., podanie i Adam S. mija się o centymetry z dobrą okazją do strzału. 11-ta minuta to próba nerwów dla Krzysia G., który z pełnym opanowaniem zażegnuje niebezpieczeństwo w sytuacji sam na sam, zdziwiony niepowodzeniem jest także napastnik UKS. 13-ta minuta okazuje się pechowa, rzut karny podyktowany dla UKS bezbłędnie wykonany i jest 1:5. Ponownie ostre starcie, na murawie ląduje Kacper S., rzut wolny bez efektu. W 17 minucie zaskakujący atak UKS, daleko wysunięty Krzyś G. daje się oszukać sprytnym dryblingiem i UKS podwyższa prowadzenie na 1:6. Kolejne akcje, kolejne starcia. W 20 minucie znowu szansa, mamy rzut wolny strzela Nikodem B., trafia w mur, poprawka. Nie udało się. Uda się za niespełna 3 minuty i Nikodem B. z akcji strzela i zdobywa bramkę na 2:6. Riposta UKS jest szybka i wynik zmienia się na 2:7. Nie pomagają nam rzuty rożne, silny, ładny strzał Igora N., sprytna akcja Huberta P. Przegrywamy w Mosinie 2:7.

 

Ponownie stajemy do walki na „własnym” terenie, czyli boisku MOS. Podejmujemy drużynę UKS Concord Murowana Goślina (MG). Początek meczu do wzajemne testowanie. Do pierwszego strzału dochodzi MG w 3 minucie, ale Krzysio G. pięknie broni. Michał J. popisuje się w obronie znakomitym dryblingiem, podaje do Piotra B., ten zdobywa teren i oddaje piłkę do Adama S. Ładnie, ale akcja kończy się gdzieś w okolicy bramki przeciwnika. 8 minuta to rzut wolny dla MG, na szczęście strzał obok. Po chwili mamy szansę, wypracowaną przez Piotra B. i Jasia G. piłkę przejmuje Adam S., włącza trzeci bieg, ale „wypuszcza” piłkę przed siebie zbyt mocno, przechwytuje ją czujny bramkarz. Po minucie mamy szczęście, piłka mija o centymetry nasz słupek. Pechowa jest 13 minuta – jak tu nie wierzyć skoro przed tygodniem też w 13 minucie II połowy straciliśmy gola? MG zdobywa pierwszą bramkę. Jest 0:1. Nasza obrona musi grać na pełnych obrotach, fauluje Kacper S., rzut wolny dla MG, nieskuteczny. W 17 minucie znakomitą interwencją zbiera owacje kibiców Piotr B., 21 minuta z kolei to obrona Krzysia G. wybijającego zaskakujący strzał. Trzymamy dobrą formę. Niespełna minutę później poprzeczka ratuje naszą drużynę. Nie na długo, bo w 25 minucie po rzucie rożnym dla MG tracimy drugą bramkę. Maciej Ś.. próbuje strzału po podaniu od Kacpra S. Tuż przed końcem I połowy ciśnienie wszystkim kibicom podnosi Adam S., który próbuje wyprzedzić bramkarza gości w pościgu za piłką. Biegną naprzeciw siebie, są coraz bliżej, bramkarz jest szybszy, ale pod wpływem stresu piłka wyślizguje mu się z rąk i toczy w kierunku bramki…Wszyscy wstrzymują oddech i wyciągają szyję jak tylko mogą patrząc czy piłka zmierza pomiędzy słupki, Adam S. nie zdoła jej dogonić, jak w zwolnionym filmie piłka spokojnie mija linię pola bramkowego, nikt jej nie zatrzyma, nie zatrzyma jej też niestety siatka, bo bramka zostaje nieco z boku i mamy tylko rzut rożny. Szkoda.

Drugą połowę zaczyna mocna gra MG. Już w 3 minucie po rzucie rożnym główką zdobywają gola na 0:3. Obrona JKS jest jakby oszołomiona, gubi się, popełnia błąd i w 5 minucie w sumie głupia strata na 0:4. Pomimo stresującego wyniku i nacisku MG pomału zaczynamy się zbierać. Mocno pracuje Nikodem B., w zamieszaniu podbramkowym jest bliski zdobycia gola, ale bramkarz wyłapuje strzał. Po chwili faulowany jest Piotr B., dość blisko pola MG, wykonuje rzut wolny Adam S. Strzał zbyt niski trafia w mur, próba dobitki bez efektu.  Mijają trudne minuty, ale JKS gra coraz lepiej. Znowu akcja Jasia G. i Nikodema B., strzał w bok bramki. W 17 minucie bramkę dla JKS zdobywa Adam S. dobiegając do piłki szybciej niż wracająca obrona MG. Jest 1:4. Kontrataki MG rozbija dość skutecznie nasza obrona, choć nie brakuje dramatycznych sytuacji po strzale w spojenie słupka i poprzeczki oraz po niesamowitej paradzie Krzysia G. Do głosu dochodzi Mikołaj P. wraz z Igorem N. w kilku akcjach kombinacyjnych.  Hubert P. pojawia się w porę tam gdzie jest zagrożenie. Ciągle brakuje jednak jasnej sytuacji do strzału i pomimo naprawdę ładnej gry w tej części spotkania, nie zdobywamy kolejnej bramki. Wszyscy kibice mają odczucie, że gdyby mecz potrwał jeszcze 15 minut, to jego los mógłby się odwrócić. A tak kończy się rezultatem 1:4.

Relacja przeprowadzona przez Pana Bogusława Sobalę.